Dość kłamstw o Kościele to tytuł książki współczesnego polskiego apologety Jana Lewandowskiego. Autor napisał i opublikował kilka książek o tej tematyce, ale widzę prawidłowość znaną już od Dantego, że część społeczeństwa dalej karmi się brukową sensacją, bo idzie za współczesną propagandą, gdzie byle jakie piśmidło napisze i ludzie wierzą. Jakoś w Ewangelię, która ma dwa tysiące lat, przetłumaczoną na wszystkie języki świata, a jej wydania można już liczyć w miliardach egzemplarzy – nie wierzą, bo mówią, że nie ma dowodów, ale w oskarżenia wierzą z marszu chociaż nie ma dowodów.

https://collections.artsmia.org/art/1886/the-denial-of-st-peter-gerrit-van-honthorst
Książkę dostałam wczoraj z wydawnictwa Paulinianum z Jasnej Góry, chociaż wydana dwa lata temu – zaczęłam ją czytać, ale jest jak dla mnie dramatyczna, więc muszę ją dozować w małych ilościach. Wszystko mnie boli jak czytam takie teksty. Ale czasem trzeba.

Drwienie z Kościoła i wartości chrześcijańskich stało się tak powszechne, że uchodzi wręcz za coś zwyczajnego i jest na porządku dziennym – pisze autor. W katolickim kraju. Kabarety, teatry, filmy.

272 cm x183 cm

Już w czasach II wojny światowej niemieccy propagandziści chcieli zniszczyć księży i Kościół i oskarżenia sypały się jak z rękawa. W Dachau co prawda najwięcej zginęło księży polskich ale byli również niemieccy, austriaccy i innych narodowości.

Zastanawia mnie łatwość przyswajania tych tekstów oskarżycielskich. Bezmyślność czytelnika. Czyżby niektórzy byli już tak przesiąknięci działaniem podprogowej propagandy, że nie mają pojęcia o sferach niebieskich i orbitują w sferach niemieckich, o czym pewnie nawet samemu Kopernikowi się nie śniło, chociaż miał matkę, w której żyłach płynęła krew przodków niemieckich. Ale on świadomy tego faktu pisał jednak o sferach niebieskich.

Jeżeli pozwalamy szydzić z Kościoła i wiary, nie przeciwstawiamy się oskarżeniom, fałszywym i wyssanym z palca, znak to, że nie mamy pojęcia co pisał już święty Piotr w swym liście:
Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest.( 1 P 3, 15)
I dalej Piotr dodaje
A z łagodnością i bojaźnią [Bożą] zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle. (1 P 3, 16)
Albowiem wiara jest cenniejsza od złota, a kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony.
Kościół i chrześcijaństwo, w tym również sami chrześcijanie są oskarżani o co tylko się da. Przypomina mi to czasy Nerona i jego oskarżenie o podpalenie Rzymu. I nic nikogo nie nauczył fakt, że chrześcijaństwo stało się za sprawą cesarza Konstantyna i jego niezwykłej matki, cesarzowej Heleny jedyną religią panującą. Jakoś chrześcijanie ciągle są przysłowiową solą w oku dla tych, którzy z chrześcijaństwem niewiele mają wspólnego albo wcale i nic o nim nie wiedzą. Nie znam się na islamie, buddyzmie i innych wschodnich wiarach i nie zamierzam ich usuwać z mapy świata. Niech sobie ludzie żyją w swoim małym świecie i wierzą, że po śmierci zamienią się w ptaki czy motyle. Nie mam nic do tego jeśli nawet w Polsce są buddyści i mieszkają nawet niedaleko mojego domu. Ale to nie znaczy, że jeśli komuś chrześcijaństwo się nie podoba, to musi zaraz je tępić i zwalczać albo szydzić.
Od lat nie ustają napastliwe oskarżenia wobec Kościoła o różne zmyślone przestępstwa – pisze autor. Kilka lat temu kościół oskarżano nie tylko o inkwizycję ale i o współudział w holokauście. Na szczęście Kościół rzetelnie odparł te dowody, no to musiał się pojawić nowy zarzut. W epoce panującego panseksualizmu, kiedy nawet romans duchownego z kobietą nie robi wrażenia wymyślono pedofilię i to zmasowaną. Nie śledzę tego wątku, bo mnie zupełnie nie interesuje, ale opieram się tylko na rzetelnych wydawnictwach ludzi wiarygodnych a nie na brukowcach, które serwują niektóre stacje i media. Nie mówię, że tego grzechu w społeczeństwie czy nawet w kościele nie ma. Ale jeśli nawet jest, to na pewno nie jest masowy. Masowy staje się, jeśli masy w niego uwierzą, a wiemy kto chciał, żeby masy wierzyły w propagandę serwowaną im każdego dnia. Zresztą wystarczy spojrzeć na wschód, mamy dowód jak to działa. Nikogo już nie interesuje, że śledztwo jest zakończone, że nie ma dowodów, oskarżenia się dalej sypią, a gazety dalej swoje, no bo trzeba nakręcać ten młynek teraz już nawet nie ręczny ale elektryczny, który miele dużo szybciej. I mamy efekty.(…)
A jak znaleźć dowód w tej jakże delikatnej materii? Nie wszędzie są kamery przecież, więc nikt nic nie nagrał, a biznes się opłaci, bo będzie z niego kasa, bo będzie z niego zysk – jak śpiewała onegdaj jedna pieśniarka z PRL-u. Już w 2014 roku w polonijnej amerykańskiej prasie ukazał się artykuł sposób na biznes w Kościele, gdzie omówione są przypadki oskarżeń amerykańskich duchownych, aby zdobyć jak największe odszkodowania. Jest specjalna grupa adwokatów specjalnie szkolona w tym celu. I widzimy, że już ten system po dziewięciu latach zadomowił się w Europie.(…)Dokładnie pisze również o tym Philip Jenkins, profesor Wydziału Religii i Historii w Penn State University w Pennsylwanii w wydawnictwie zbiorowym Anatomy of the Contemporary Crisis.
Żyjemy w czasach, że wystarczy, iż jakiś brukowiec o czymś napisze i już to staje się faktem. Nastała era fake newsów. Dziś każdy może napisać co zechce w brukowej prasie, która ciągle rozchodzi się w zbyt dużym nakładzie, a temu kto zgłosi się do redakcji z pikantnym newsem jeszcze zapłacą, no to co się dziwić? I będzie to natychmiast promowane jako prawda ostateczna. Ludzie, obudźcie się – chce się zawołać. Nie wiem, czy dzisiejsze posypanie głów popiołem coś pomoże, bo kościół pękał w szwach bardziej niż na Pasterce czy Rezurekcji ale ciągle mam nadzieję, że jednak naszej społeczności bliższe są sfery niebieskie niż afery niemieckie, chociaż o tych ostatnich słyszeliśmy nawet ostatnio w parlamencie – gdybym tego nie widziała, myślałabym, że to kolejny kabaret.
Tu już nawet Hieronim Bosch i jego Leczenie głupoty nic nie pomoże. Ten rodzaj głupoty może wyleczyć tylko Chrystus swoją łaską, bo jak wiemy Bóg jest samą Mądrością. Ale ten rodzaj duchów tępych i otępiałych można wyrzucić tylko postem i modlitwą jak ostatnio mówił Jezus do swoich uczniów, kiedy Go pytali dlaczego oni nie potrafią wyrzucać ducha nieczystego.(…)
Proboszcz w moim pięknym kościele delikatnie tylko musnął moje włosy popiołem, więc ja też tylko delikatnie wspominam ten temat i nie roztrząsam go ale zapraszam do lektury książki. Wszyscy mamy być apologetami chrześcijaństwa po prostu. Tak rozumiem słowa Jezusa: jeśli ktoś przyzna się do mnie przed ludźmi, do tego i ja przyznam się przed Ojcem moim! Dlatego nie zapierajmy się Kościoła jak Piotr, no chyba, że potem jak Piotr zapłaczemy z żalu, padniemy na kolana i wyznamy nasze grzechy. Bóg nam na pewno przebaczy!
https://www.ksiegarniajasnagora.pl/642,kosciol-bez-cenzury
https://wydawnictwowam.pl/prod.dosc-klamstw-o-kosciele.23899.htm?sku=86730




















































































































































































